nwoj0037

NWOJ0037_cover_square_3500px

COLIN WEBSTER & ANDREW LISLE : NEW INVENTION
cd

Knucklas
Zennor
Knill
Discoed
Yardro
Kuggar
Gweek

Colin Webster : alto saxophone
Andrew Lisle : drums

Performed at Shrunken Heads Studio, London on 24th May 2019. Recorded and mixed by Senor Al Funklinos.  Mastered at the Sunny Side Inc. Studio, Anderlecht (Belgium).

Sleeve notes : Guy Peters.
Layout : Rutger Zuydervelt

“Saxofonist Colin Webster en drummer Andrew Lisle vormen samen tweederde van het freejazztrio Kodian Trio, maar ook in andere samenstellingen zijn de namen van de twee Engelsen terug te vinden. Als duo zijn ze ook actief, getuige de eerdere uitgaven Firehouse Tapes (cassette op Websters label Raw Tonk, 2015) en Void Into Shape (Norwegianism, 2017). Op het nu bij A New Wave of Jazz verschenen New Invention geven de twee nog maar eens een masterclass in hoe opwindende en inventieve freejazz te spelen.

Daarvoor exploreren de twee muzikanten zowel ontgonnen als onontgonnen gebied; het eerste omdat de manier van werken van het duo niet wezenlijk is veranderd, het tweede omdat elke improvisatie weer een nieuwe zoektocht is, een nieuwe en onvoorspelbare verkenning van het werkterrein dat nauwelijks grenzen en beperkingen kent. Webster beperkt zich tot het bespelen van de altsax en Lisle is in de weer met een basic drumkit. Deze muzikanten hebben geen uitbreiding van het instrumentarium nodig om hun muzikale zegje te doen, uitgezonderd een paar extra’s aan de zijde van Lisle: de kleine bekkens in ‘Yardro’ en de tamboerijn in ‘Discoed’.

De muziek van het duo is druk en intens, waarbij men in staat is om een enorme power aan de dag te leggen met slechts twee instrumenten. In opener ‘Knucklas’ wordt daar direct een fraai staaltje van weggegeven. Mooi is de plotse overgang naar een gedeelte waarin de energie wat getemperd wordt, waarna die vervolgens weer opgebouwd wordt. Het ritmische gevoel van Lisle is verbluffend en vooral zijn spel op de snaredrum springt er in verschillende stukken uit, waarbij we dan ook het tikken op de rand van het instrument meetellen evenals het spel zonder activatie van de snare. Het spel van de drummer past perfect bij Websters nerveuze dadendrang waarin hij verschillende blaastechnieken in een hoog tempo combineert. De intensiteit is rauw maar ook wisselend en daarmee dwingt het duo aandachtig luisteren af. Dat het tweetal ook ingehouden en minimaler kan spelen, wordt bewezen in het spannende ‘Kuggar’.

Bovenal is het het speelse element in de zeven improvisaties dat maakt dat New Inventions zo’n luisterrijk album is geworden. Aanstekelijk kun je de muziek niet noemen, want die is weerbarstig en eigenwijs, maar het speelplezier en de avontuurlijke inslag maken dat je je als luisteraar makkelijk kunt overgeven aan de muziek. De improvisaties zijn spontaan, creatief, levendig en temperamentvol en wie van onstuimige en veelzijdige freejazz houdt, komt hier uitgebreid aan zijn trekken.” Opduvel – The Netherlands

“Muzycy, którzy nagrali już sto tysięcy wspólnych płyt, tym razem spotkali się w londyńskim Shrunken Heads Studio, a działo się to pod koniec maja ubiegłego roku. Webster zagrał wyłącznie na saksofonie altowym, Lisle na pełnym zestawie perkusyjnym. Ich siedem improwizacji potrwało mniej więcej trzy kwadranse.

Skrzeczący rytmicznie saksofon zwiera szyki z pełnowymiarowym circle drumming, w szprychy którego Andrew – bez utraty dynamiki – wplata jakieś tajemnicze preparacje (na talerzu? na werblu?). Całość od pierwszego dźwięku brzmi niesamowicie! Narracja kipi emocjami – akcja goni tu akcję, dźwięk pędzi za dźwiękiem. Muzycy prą do przodu, aż lecą iskry! Andrew niczym Edward Nożycoręki, Colin prawie jak Mechagodzilla! Kompulsywny taniec straceńców – thrash free improvised jazz! Przez moment zdejmują nogę z gazu, biorą głęboki oddech, po czym ruszają dalej i ponownie stłuką się po mordach. Na sam finał serwują nam szczyptę dłuższych fraz, tudzież garść bardziej tanecznych emocji. Druga część zaczyna się spokojnie, ale to jedynie pozór. Andrew buduje bazę, Colin parska na poły rytmiczną nadbudową. Od dawna są już jednym ciałem, które wije się w konwulsjach. Drummer szczytuje kreatywnością, saksofonista jest z nim w każdej sekundzie tej eksplozji. Trzecia część, to poniekąd ciąg dalszy tej błyskotliwej apokalipsy. Każdy nerw naciska tu na nerw interlokutora. Full drive, straight to hell or heaven, what they want! Kolejna opowieść zaczyna się, jak na warunki tego nagrania, dość spokojną, perkusjonalną introdukcją, która przemyca źdźbła rytmu. Colin włącza się strumieniem melodyjnych fraz, które w ułamku sekundy stają w płomieniach. What a game!

Piąta improwizacja ponownie nie zabija nas pierwszym dźwiękiem, szuka klimatu, który starają się kreować saksofonowe drony i skrupulatna (acz już dynamiczna) zabawa w liczenie krawędzi werbla i tomów. Muzycy potrzebują niespełna 120 sekund, by wejść w tryb hardcore free jazz. Narracja toczy się bardzo dynamicznie, ale faluje jej intensywność i moc. Popis techniki i kreatywności dzieje się na naszych oczach, a tym bardziej, w naszych uszach. Po drodze napotykamy jeszcze na zwarte solo saksofonu (drżenie i wertykulacja tuby!) i jeszcze krótsze solo perkusji. Najdłuższa improwizacja wieńczy swój los, oczywiście, w płomieniach ognia. Szósta część już definitywnie daje nam chwilę wytchnienia. Szumy z tuby z dronowym przydźwiękiem, szelest perkusjonalii. Piękny kosmos spowolnienia, rezonansu, kind of crazy ballad. Saksofon śpiewa naprawdę rzewnie, perkusja stawia na small accidents. Finał tej po prawdzie genialnej płyty znów stawia nas na baczność! Wysoko zawieszony alt mości się na talerzowej ekspozycji. Duet szuka tempa, ale nie jest nadmiernie zdeterminowany w tym dziele. Po pewnym czasie tempo jednak dopada muzyków, którzy znów zlepieni w jedno ciało, niczym syjamskie kocury, tanecznym krokiem prowadzą nas (który to już dziś raz?) w samo serce ognia. Amazing!” Spontaneous Music Tribune – Poland