Suisse composer JÜRG FREY celebrates his 70th birthday today ! Congratulations.

the aim of art is to represent not the outward appearance of things, but their inward significance
Suisse composer JÜRG FREY celebrates his 70th birthday today ! Congratulations.

This Monday, May 1st and Tuesday, May 2nd A NEW WAVE OF JAZZ focuses on two events during which affiliated artists MARTINA VERHOEVEN and DIRK SERRIES will go into a musical dialogue with two musicians from the excellent Portuguese free jazz scene: saxophonist JOSE LENCASTRE on Monday (a JAZZBLAZZT event) and with guitarist LUIS LOPES on Tuesday at the Kapel Oude Klooster in Brecht (Belgium). Not to be missed for admirers of pure free improvisation.


Next in line are a lovely series of concerts in Belgium (at our favorite chapel in Brecht), at the incredible Jazzblazzt (Neeritter, The Netherlands) while one week later guitarist DIRK SERRIES is teaming up with Portugese saxophonist JOSE LENCASTRE for 3 gigs in Portugal. Hope to see you at one of these gigs.
01/05/2023 JOSE LENCASTRE/DIRK SERRIES/MARTINA VERHOEVEN – Jazzblazzt (Neeritter, The Netherlands)
02/05/2023 LUIS LOPES/DIRK SERRIES/MARTINA VERHOEVEN – Kapel Oude Klooster (Brecht, Belgium)
05/05/2023 JOSE LENCASTRE/DIRK SERRIES + GUILHERME GRANADO – Smup (Parede, Portugal)
06/05/2023 JOSE LENCASTRE/DIRK SERRIES – Cossoul (Lisbon, Portugal)
07/05/2023 JOSE LENCASTRE/DIRK SERRIES – Hotelier (Porto, Portugal)


KODIAN PLUS’ album ‘DISENGAGE’ gets a lovely review on the JAZZ’HALO website. The album is available from our bandcamp store (physical and digital).

“Sinds hun eerste gezamenlijk concert in het Londense Oto Café (2015) hebben altsaxofonist Colin Webster, drummer Andrew Lisle en gitarist Dirk Serries een hechte onderlinge band opgebouwd met heel wat concerten op de teller en een reeks (live)opnamen. Kodian Plus is het trio uitgebreid met Charlotte Keeffe (trompet, flugelhorn) en Martina Verhoeven (piano). Meer dan interessante dames om mee de studio in te trekken gezien hun staat van dienst in de free- en improvisatiescene. Qua repertoirekeuze begeven de vijf zich op vertrouwd terrein. Dit betekent een ingesteldheid van volledige autonomie met respect voor elkaars instant ideeën en invallen. Hieraan geen gebrek. De voorgeschotelde stilte wordt aanvankelijk slechts opgevuld met delicate electro-akoestische effecten en licht kleppengegoochel op saxofoon. Stilaan voegen ze geluidssegmenten toe door elkaar te stimuleren en aan te sporen. Ondanks of net dankzij de vrijheid ontwikkelt zich een complex spel van ontrafelen, elimineren en aanvullen. Een dialoog die al eens klinkt als een krachtig dispuut of “noise concrète” maar evenzeer als de soundtrack voor een poëtisch samengesteld prentenkabinet. En natuurlijk met onverwachte kantelmomenten zoals de spacy passage halfweg ‘The Five-Headed Anomaly’. Onconventioneel en toch vertrouwd, allemaal ingeblikt op een dag. Met passende titels als ‘Latching Effect’, ‘Caurous’ en ‘Kind Of Things’ (!).” Jazz’Halo – Belgium
KODIAN PLUS continues to receive very positive reviews. Here’s one on the fantastic SPONTANEOUS MUSIC TRIBUNE of Andrzej Nowak. Meanwhile also Fred Kellogg featured the DISENGAGE album on his outstanding ‘Free Jazz With Fred’. The link to that show is here.
The album itself you can still order from our store.
“Belgijsko-brytyjskie Kodian Trio to jedna z najciekawszych formacji współczesnej sceny free jazzowej w Europie. Nie dość, że międzynarodowa, to jeszcze na wskroś międzypokoleniowa i łącząca artystów, których wielogatunkowe doświadczenie sceniczne zdolne jest generować niezmierzone synergie artystyczne. Trzy albumy studyjne, jeszcze więcej koncertowych, kilka tras europejskich (z wizytą w poznańskim Dragonie na czele), to dorobek muzyków, którzy pod tą nazwą funkcjonują ledwie kilka lat. Jak świetnie wiemy, świat muzyki improwizowanej nie zna pustki, dlatego naturalnym kierunkiem w rozwoju artystycznym Kodian zdało się być muzykowanie w formule rozszerzonej. Najnowszy zatem album tytułuje się nazwą własną Kodian Plus, a do kwintetu gitarzysta Dirk Serries, saksofonista Colin Webster i perkusista Andrew Lisle dobrali sobie pianistkę Martinę Verhoeven i trębaczkę Charlotte Keeffe. Efektem ich pracy są niespełna trzy kwadranse krwiście free jazzowych emocji, niepozbawionych – jak to bywa w wypadku nietuzinkowych artystów – nieskończonej liczby smaczków brzmieniowych i dramaturgicznych. Początek nagrania budują zarówno drobne, akustyczne frazy dęte, talerzowy mikro drumming i fortepianowe inkrustacje, jak i mglista, urokliwa plama gitarowego ambientu, która szczelnie wypełnia dramaturgiczny background. Narracja nakręca się dość leniwie, tyczona szklakiem kanciastych fraz z klawiatury i rezonujących elementów zestawu perkusyjnego. Z kokona introdukcji jako pierwsi wyłaniają się pianistka i alcista, kilka głębszych oddechów bierze też trębaczka. Kwintowy pociąg zdecydowanie rusza z miejsca w trakcie siódmej minuty, gdy gitara z pozycji ambientu wchodzi w tryb niemal jazzrockowej kipieli. Piękny bukiet free jazzu rozdaje teraz całusy na prawo i lewo! Potem gaśnie, nie bez dętych, urokliwych westchnień. Druga improwizacja pozbawiona jest rozbudowanego wstępu. Rusza z kopyta do przodu, być może dlatego też, iż rodzi się w obrębie oryginalnego składu Kodian Trio. Zadziornie, bez obłych, niedokrwionych kształtów! Po kilkudziesięciu sekundach w ogień free jazzowej ekspresji wpada poprzecznie frazujące piano, a zaraz potem charcząca trąbka. Gęsta, tłusta narracja ma tu kilka faz, przez kilka chwil prowadzona jest także w trio – piano, perkusja i trąbka. Powrót do formy kwintetu niesie za sobą zaskakująco mroczną poświatę, której sprzyja niemal post-rockowa furia gitarzysty. Na końcowych metrach muzycy tylko nieznacznie zdejmują nogę z gazu, zdają się być nieco rozbawieni poziomem intensywności swoich poczynań. Gasną przy wtórze post-ragtime’owych wtrętów piana i śpiewnych pomruków trąbki. Trzecią opowieść zaczyna perkusista, do którego dość szybko dołącza alcista. Korzenny duet szybko stanowi tu prawa i obowiązki stron! Po kilkudziesięciu sekundach w strumień gęstej magmy dźwięków włącza się rockowa gitara i free jazzowe piano. Narracja szybko sięga szczytu i poziomu hałasu, przez który trudno jest przebić się nieco stremowanej trębaczce. Opowieść zdaje się teraz balansować na równi pochyłej, emocje kipią, ale nie brakuje fraz rozrzedzających potok zdarzeń. Narracja pięknie rozlewa się w dźwiękowych didaskaliach, niesiona zwinny rytmem perkusji. W tej fazie improwizacji szczególnie piękne wydają się akcje gitary i saksofonu. Równie zmysłowo płynie także duet tegoż saksofonu i trąbki. Opowieść pod koniec pęcznieje, niesiona znów rytmem perkusji, ale nade wszystko silnym strumieniem altowego wystrzału! Płomień opowieści gaśnie tu wyjątkowo kolektywnie, aż po szmer oddychającego wzmacniacza gitarowego. Finałowa improwizacja zaczyna się … studyjnym żartem. Coś tam zgrzyta na gitarowych pick-up’ach, ale muzycy miast budować flow zaczynają żartować. A zatem restart – z mroku ciszy i rezonansu! Potok filigranowych short-cuts kreuje teraz urokliwy suspens. Nerwowe wyczekiwanie kończy się ekspozycją w trio – trąbki, altu i perkusji, bogaconej zdobieniami gitary i piana. Artyści dość leniwie szukają dynamiki – każdy dodaje garść indywidualnych emocji. Końcowa ballada, czy ekspresyjne podsumowanie? Perkusista zdaje się kierować myśli ku drugiej z opcji. Pianistka podziela jego pogląd. Reszcie nie pozostaje nic innego, jak ruszyć na ostatni tego wieczoru szczyt. Schodzenie z tej umiarkowanie wysokiej góry ścielą nam wystudzone frazy piana, trąbki i syczącego amplifikatora gitarowego.” Spontaneous Music Tribune – Poland
You must be logged in to post a comment.